Dnia 5 czerwca Burczka powiadomili, że 17 czerwca są urodziny jego kuzyna. Burczek zapakował więc walizkę i zaplanował długą podróż. Burczek przesłał list do rodziny, że 7 czerwca może do nich wyjechać, tylko ze względu na koszty podróży nie przyniesie prezentu. Rodzina Burczka powiedziała, że może być i ważne jest, że Burczek przyjedzie. Potem Burczek zadzwonił do swoich przyjaciół, czyli Małego Głoda, Głodróżnika i Głodzinki. Powiedział im, że wyjeżdża na 3 tygodnie do Burkina Faso ponieważ są urodziny jego kuzyna a dodatkowo chce trochę odpocząć. Spytał też czy nie chcą iść z nim. Głodróżnik powiedział, że idzie na wielką wspinaczkę w ten weekend i że nie może iść. Głodzinka powiedziała że ma trening i musi iść na basen. Mały Głód burknął że może iść ponieważ ma wolne do końca czerwca. A więc Burczek zadzwonił do kuzyna i powiedział, że przyjedzie razem z Małym Głodem. Burczek zapytał Małego Głoda czy może do niego wpaść. Mały Głód powiedział, że oczywiście! Burczek w ciągu 15 min. zjawił się przed drzwiami Małego Głoda. Razem z Małym Głodem zjedli Danio i zaczęli kupować bilety. Najpierw chcieli pojechać pociągiem do granicy Europy. Potem chcieli popłynąć statkiem do brzegu afryki. A na końcu chcieli dolecieć samolotem do Burkina Faso i dojechać autobusem do rodziny. Najtańsze bilety na pociąg za dwie osoby kosztowały 750 zł, najtańsze bilety na statek kosztowały 300 zł, a najtańsze bilety na samolot kosztowały 1200 zł, czyli łącznie 2250 zł. Burczek powiedział, że nie jest to tani budżet i spytał rodzinę „o pobudki finansowe”. Rodzina powiedziała, że może opłacić cały wyjazd a Burczek powiedział że nie spodziewał się takiej hojności i nawet mógł kupić jakiś prezent. Kuzyn odparł, że chce czekoladę i nic więcej. Burczek otworzył spiżarkę i wyjął czekoladę. Zapakował w papier do prezentów.Dwa dni później w końcu wyjechali. Jechali pociągiem i jedli spaghetti. Potem dojechali nawet szybko, bo w ciągu 14 godzin. Przesiedli się na statek i płynęli dalej. Na samym końcu lecieli samolotem i w końcu autobusem. Potem przeszli 500 metrów i przywitali rodzinę! Na samym końcu zjedli tort i bawili się bardzo dobrze.

Travelers’ Map is loading…
If you see this after your page is loaded completely, leafletJS files are missing.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *